W monachijskim Skarbcu

Przed wyjazdem do Monachium przygotowałam sobie żelazną listę muzeów do odwiedzenia. Znalazły się na niej aż dwie instytucje. Jedną z nich był Skarbiec (Schatzkammer), który jest częścią większego kompleksu muzealno-kulturalnego o nazwie Residenz.  Zwiedzenie całości zajmuje jakieś dwie doby ciągiem (włączając koncert operowy), więc zostawię sobie te przyjemności na piękne czasy emerytury, kiedy nie tylko będę …

Głowa Lenina, czyli historia pieniądza, cz. 3

Dzisieszym wpisem kończymy naszą ulubioną ostatnio serię, czyli opowieść o miłej każdemu z nas gotówce (ale o pieniądzach oraz wystawach będzie jeszcze wiele razy, rzecz jasna). Jak kochane Państwo pamięta, inspiracją do stworzenia serii pogadanek była wizyta w oxfordzkim Asmolean Museum, gdzie zachwyciłam się wystawą o środkach płatniczych. Dzisiejszy odcinek to poważna sprawa, bo traktuje …

Za lekcje trzeba płacić

zkrajuizeswiata.com Pfand czyli kaucja za butelke

Mnie najnowsza lekcja kosztowała 50 eurocentów. Wiem, drogo. Ale warto było. Podczas niedawnej wizyty w Niemczech pobrałam mianowicie nauki z zakresu lingwistyki i ekologii, dwa-w-jednym. Podstawą wakacyjnej edukacji okazały się... plastikowe butelki. Lekcja 1: Rozszerzyłam moje mocno zardzewiałe germańskie słownictwo o świeżutki nabytek: rzeczownik Pfand. Oznacza on kaucję za butelkę (dokładnie taką, jaką się płaciło …

Tryb tymczasowy

Wasza Romka wróciła świeżo z wakacji (usłyszycie o tych wakacjach nie raz i nie dwa, bo fajnie było i to na wielu płaszczyznach) i aktualnie żyje w trybie tymczasowym, wyglądając weekendu. Bo w weekend to sobie człowiek zrobi pyszne zakupy, ugotuje spokojnie koperkową, rozpakuje walizeczkę, posegreguje pranie, wypierze to pranie, posprząta mieszkanko i zrobi remanent …

Zarzęziło

Wraca człowiek do domu swoją ekskluzywną limuzyną (Clio, rocznik 1997) i uświadamia sobie, że mu coś w wozie rzęzi. Oczami wyobraźni już wita się z mechanikami w zaprzyjaźnionym warsztacie za rogiem oraz żegna z częścią gotówki na koncie. I robi pogłębiony rachunek sumienia. Bo może silnik od jakiegoś czasu wydawał niepokojące dźwięki, a człowiek nie …

Stereotyp w rozsypce

Człowiek przyjeżdża do obcego kraju, a tu wszystko inaczej, niż mówili w telewizji. Zwłaszcza, jeśli chodzi o postrzeganie cudzych narodów.  Miało być, na przykład, że Niemcy poukładani i nudni, ich kraj brzydki, a z atrakcji turystycznych tylko dymiące fabryki. A tu człowiek spotyka Niemki i są zabawne, jedna to się nawet w kółko spóźnia(!), a …

Wenecja za moim oknem

Na naszym osiedlu jak w Wenecji - nawet z mapą w ręce człowiek się ustawicznie gubi. Kto był choć raz, ten wie.  Człowiek szuka adresu, namierza właściwą ulicę, ale domu już nie. Dwa okrążenia autem, zwiad na piechotę oraz przejście przez jakąś bramkę za domami i rodzi się w nas podejrzenie, że oto wdzieramy się …

Rozmowa z inżynierem

Życie z inżynierem, czyli w moim przypadku z Richardem, jest generalnie bardzo łatwe i przyjemne (trochę koloryzuję na korzyść Rysia, ale mi właśnie zserwisował rowery na wiosnę, zbierając punkty dodatnie). Więc jest miło i fajnie - póki Richard nie zacznie mówić do mnie językiem jak ze swojego doktoratu z fizyki... Bo wtedy zaczynam się mocno …

Apel do Dyrekcji w sprawie używek

Nie wiem jak Wy, kochani, ale ja już myślę o Bożym Narodzeniu. Zwłaszcza o tych dwóch butelkach wina, które dostanę - jak co roku - od naszej Dyrekcji. Tylko sprawa jest taka, że ja na to wino wcale nie czekam (jakoś do mnie nie przemawia). I dlatego chodzę od kilku dni po biurze i odmyślam …

Od dukatów do dolarów. Historia pieniądza, cz. 2

Dziś sobie - dla odmiany - porozmawiamy o pieniądzach, bo dawno o nich nie było. Tym razem opowiem o środkach płatniczych, które z lokalnych dewiz zmieniły się z biegiem czasu w waluty międzynarodowe. Waluty rozpowszechniły się wraz z rozwojem handlu. Im dalej się kupcy zapuszczali po kontynentach, tym bardziej potrzebne były poręczne środki płatnicze. Dewizy …