Tatuaz i rocznica

Rowno dziesiec lat temu mialam wypadek samochodowy. Niektorzy z Was wiedza (niektorzy nawet bardzo dobrze!), ze doswiadczylam w ciagu tych kilku minut wiecej, niz w calym dotychczasowym zyciu. Od dziecieciu lat niezmiennie i z glebi serca: Policjo - dziekuje!! (dla niewtajemniczonych - gdyby nie pewien przedstawiciel wladzy, nie byloby mnie tu dzisiaj...) Niekoniecznie a propos, ale …

Zmuszona do lenistwa

Jak poinformowala wczoraj Wasza wierna pogodynka z wysunietej placowki na wsi, zima rozgoscila sie w UK na calego, skutkiem czego odwolali nam zajecia z niemieckiego. Niektorzy podejrzewaja, ze to moze caretaker (czyli ichni odzwierny) nie dojechal do collegu, wiec nie mial kto pootwierac drzwi... Tak czy inaczej trzeba bylo zostac w domu. Co prawda ostatni …

Piatek

Piatek to dzien wyzwan. Pierwsze wyzwanie to wstac z lozka. A nie, przepraszam. Pierwsze to sie obudzic. Budzenie zwykle nastepuje ze wspomaganiem, bo na zegar biologiczny w ogole nie ma w piatki co liczyc. Z jakichs powodow w piatek calkowicie odmawia wspolpracy. Pewnie dlatego, ze to piatek. Wiec wspomagamy sie budzikiem. Co prawda dzwiek budzika nie …

Porzadna zima

W ostatnich dniach mamy we wsi porzadna zime - zimna i ze sniegiem! Snieg co prawda mozna zaobserwowac glownie na drzewach (stad monotematycznosc obrazkow ponizej) i samochodach z rana (srobiemy, skrobiemy), ale to i tak sporo jak na Anglie. Snieg traktuja Anglicy jak spora anomalie pogodowa, wiec jak z lekka przypruszy, nikt nie wie jak …

Tydzien w pociagu ekspresowym :-)

Minal pierwszy tydzien pracy na pietrze. Na pietrze czas plynie jakies trzy razy szybciej, niz na parterze, wiec zasadniczo dopiero dzis sobie uswiadomilam, ze to juz tydzien. Wczoraj byla impreza firmowa (after Christmas Party) w Peterhouse, najstarszym college'u w Cambridge (1284!) i podobno najmniejszym. Na pewno dobrze ogrzewanym - na szczescie!, bo sukienki imprezowe widuje …

Wolnoc Tomku

No i stalo sie - przenioslam sie na pietro! Recepcji jeszcze nie porzucilam na dobre, ale Alice tak sobie dobrze daje rade sama, ze az glupio sie wtracac 😉 I dopiero jak usiadlam przy moim nowym biurku i znalazlam nowe miejsce na swoje rzeczy, uswiadomilam sobie, ze... teraz po raz pierwszy moge sobie pozwolic na …

Wywrotowe lektury i praca wre

Co prawda mijajacy tydzien liczyl tylko trzy dni (robocze), ale zajec bylo duzo wiecej niz zwykle w pelnym tygodniu. Udalo mi sie zmeczyc nasza nowa recepcjonistke, Alice, cenna wiedza o procedurach i systemie pracy naszej administracji. Tak mi dobrze szlo, ze sama zaczelam sie w pelnym momencie irytowac dzwiekiem wlasnego glosu. Jeszcze kilka dni i …