Slalom miedzy drzewami

Dzis przeszlismy plynnie z zimy w sloneczna ciepla wiosne (18 stopni!), wiec nie dalo sie usiedziec w domu.

W poludnie zapakowalismy do vana nasze maszyny do wertepow i pojechalismy z rowerowym kolega w las. Thetford Forest to chyba najbardziej znane miejsce wsrod rowerzystow zainteresowanych jazda oplotkami w naszym regionie.

Jednak dzisiaj wiekszosc cyklistow musi wybrala najtrudniejsza trase, bo na naszej bylo prawie pusto. Dumnie donosze, ze zdecydowalismy sie – znaczy Karl zdecydowal… – na Czerwona, opatrzona znaczkiem ‚Difficult’! Brak tlumow byl mi bardzo na reke, gdyz manewrowanie miedzy drzewami, zwlaszcza na poczatku trasy, stanowilo wystarczajace wyzwanie. Z jednoczesnym slalomem miedzy bratnimi rowerzystami juz bym sobie mogla nie poradzic.

Cielismy przez las, skret w prawo, w lewo, dolek, wzniesienie, korzenie, drzewo, zakret – i udalo mi sie trzymac cala droge tuz za Karlem, mimo ze narzucil spore tempo. Czasem, oczywiscie, musial czlowiek zahamowac zeby nie wyladowac na drzewie albo na plecach kolegi.

Zrobilismy w sumie 14 mil (przyjelismy, ze to odpowiednik 25 mil po asfalcie 🙂 w godzine czterdziesci. Spalilismy 1200 kalorii.

Na kolacje dzis pizza 🙂

image
image
image

Milego wieczoru, kochani!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s