O tym jak dzial zamienil sie w oddzial

Dzial marketingu dzis cierpial. Bardzo doslownie i bardzo bolesnie. Moj szef od kilku dni ma problem ze stopa (zaczal niedawno treningi do polmaratonu i organizm nie nadaza z wysilkiem). A ja mam polmaraton z zebem.

Przy pomocy paramolu (najsilniejszy legalny srodek przeciwbolowy w tym kraju) udalo mi sie przespac cala noc. Ale rano ten sam paramol przestal dzialac. Na szczescie odkrylam, ze pomoga zimna woda. Caly dzien nie rozstaje sie wiec z butelczyna. I caly dzien wygladam jak ksiezyc w pelni, z buzia pelna wody (co zreszta zachecilo ekipe krzyzowkowa do zakladu czy uda im sie w pol godziny tak mnie rozsmieszyc, ze rozparskne te wode po calej stolowce…).

Jez stosuje natomiast oklady z lodu. Ma specjalny pojemnik, z ktorym kustyka do firmowej kuchni i z powrotem. Stosuje tez paramol, bo na niego jeszcze dziala.

Koledzy z sasiedniego dzialu sprzedazy, widzac stan dzialu marketingu (oraz posiadane przez nas medykamenty i sprzet medyczny) doszli do wniosku, ze to juz nie dzial, a oddzial – jak na porzadny szpital przystalo.

Jeszcze przed moja poranna wizyta u dentysty jeden z kolegow zastanawial sie czy to mnie czy raczej naszej kochanej recepjonistce, Marii, powinnien przekazac dokumenty z ostatnich targow. Drugi kolega pospieszyl z rada: „Better give it to Maria. Romana may be dead by lunchtime.”

Donosze, ze aktualnie trzymam sie ledwo ledwo, ale dzielnie. Butelka z zimna woda (przysiegam – tym razem wolalabym cos bardzo alkoholowego) stoi na wyciagniecie reki. I czekam az antybiotyki zaczna robic swoje.

Milego wieczoru, kochani 🙂
image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s