Trzeci dzien weekendu

Skoro krolowa podarowala nam wolny poniedzialek (tzw. bank holiday), nalezalo dobrze ten czas wykorzystac. Zainwestowalo sie wiec w dlugi, zdrowy sen oraz ambitnie dluga  (ambitnie dla mnie, rzecz jasna) wycieczke rowerowa: 40 mil.

Pojechalismy bowiem z rowerowym kolega do bardzo starej i malowniczej wioski Hemingford Grey, lezacej 20 mil od naszej wsi, a po drodze do niej przejechalismy przez sasiadnia Hemmingford Abbots (obie istnialy juz w dziewiatym wieku – a nawet tworzyly wtedy jedna wies).

Obie stoja nad rzeczka River Great Ouse, na uboczu, ale nieopodal wiekszych miasteczek. Kilka mil dalej lezy otoczone jeziorkami miasteczko St. Ives, przez ktore tez przeplywa River Great Ouse. Tam zatrzymaliamy sie na kawe z ciachem (kolejny w tym tygodniu carrot cake 😉 ), tym bardziej, ze kawiarenka miescila sie zapraszajaco tuz nad brzegiem rzeczki. Bylo slonecznie, spokojnie, piekne widoki, pelen relaks 🙂
image
image
image
image
image

A wieczorem wpadl w odwiedziny Bratek i przyniosl smazone krewetki. Hmmm… 🙂 Dzieki, Mari!

Milego tygodnia, kochani (wiem, wiem, niektorzy juz dzis pracowali, ale my rozpieszczeni zaczynamy tydzien dopiero jutro).
Caluski 🙂

2 odpowiedzi na “Trzeci dzien weekendu”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s