Ogrzewamy, chlodzimy

Dzis pogoda nam wypiekniala. Od rana usmiechniete slonce, co wplynelo na nastroje personelu (oraz stroje – dyrekcja skomplementowala Romke za wakacyjny ubior 😉 ).

Wraz z cieplymi promieniami wylonila sie kwestia chlodzenia pomieszczen biurowych. Jest to kwestia bardzo drazliwa, gdyz w kazdym z pokoi zespoly dziela sie na frakcje, z ktorych jedna bezwzglednie zyczy sobie chlodzenia, a druga domaga sie wylaczenia klimatyzacji. Dyrektorka biura czyni wysilki aby uszczesliwic jednych i drugich.

W wyniku tych dzialan mielismy dzis w pokoju wlaczony air con oraz otwarte okna… Uprzejmie prosze nam nie wytykac ekologii i takich tam. Wszystkie te zagadnienia zostaly szeroko omowione na lonie zespolu. Wnioskow na przyszlosc nie wyciagnelismy. Przewiduje, ze cale lato bedziemy debatowac i eksperymentowac…

W domu natomiast problem rozwiazuje sie sam. W ciagu dnia zadna z nas w domowych murach nie przebywa, wieczorami natomiast nadal ogrzewamy. W koncu wieczory i noce zimne.

W autku jadac przed chwila na zajecia (aktualnie odpoczywam w parku) wlaczylam nawiew, jako ze moj cenny pojazd nagrzewal sie w sloncu caly dzien. W polowie drogi zorientowalam sie, ze nawiew jest ustawiony na maksymalna temperature (cos kolo 25 w plusie), jeszcze z poprzedniej jazdy do domu…

image

Milego wieczoru, kochani!

KategorieUK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s