Skutki weekendu w Berkshire

Skutkow wyjazdu do Berkshire jest kilka i wszystkie piekne 🙂

Odwiedzalam moja kochana Violette i tym razem – poniewaz w aurze przewazal deszcz – wybralysmy sie z do czarownego mega-sklepu pt. Ikea.
Razem z moim dojazdem do Berkshire oraz wspolnym do Ikei, wyprawa zajela nam z grubsza caly dzien (na drogach przewazaly korki).

Wyszlysmy ze sklepu z wozkiem przepelnionym slicznymi oraz – rzecz jasna – absolutnie niezbednymi przedmiotami jak zegar scienny oraz budzik vintage, lampka na biurko industrialna, nowa poduszka z ochraniaczem, szwedzkie buleczki z cynamonem i tak dalej, i tak dalej… Violetta nabyla miedzy innymi paprotke i ciekawa rosline o nazwie kurkuma (nie wiem jak sie z niej uzyskuje przyprawe o tej samej nazwie, ale jak Violetta poczyni eksperymenty, to nie omieszkam Panstwu doniesc). Wyogladalysmy tez mnostwo innych roslin; nawet wpadly mi w oko malenkie kaktusiki, ale z braku powierzchni hodowlanej opanowalam zadze posiadania.

Za to Violetta, ktora rozwinela wsrod swych wielu talentow wyrob srebrnej bizuterii, zrobila dla mnie trzy cudne proste pierscionki z nadrukami (symbolicznymi). Rece mi sie trzesly – ze wzruszenia – wiec zdjec pierscionkow chwilowo nie ma.

Dzis pogoda wyjasniala, wiec Violetta zabrala mnie do Windsoru. Poszlysmy na spacer wzdluz Tamizy, odwiedzajac sasiednia, urocza (i droga, jak wszystkie w tym rejonie) wioske Dutchet.
image
image
image
image
image
image
image

Milego tygodnia, kochani!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s