Holandia rodzinnie

Wczoraj po poludniu zapakowalismy sie z Bratkiem do auta i dzieki temu, ze prowadzil Mari juz dziewiec godzin pozniej (okolo 2.30 w nocy) dotarlismy do Holandii. Spedzamy dwa dni z Tatiana i Jacem oraz malym kosmatym stworzeniem, ktore wabi sie Diesel.

Po podrozy zasnelam jakis ulamek sekundy po przylozeniu glowy do poduszki i spalam jak kamien do pozna (w standardach rodziny, nie moich 😉 ). Oraz zdrzemnelam sie po poludniu (wole sie przyznac sama, w przeciwnym razie chlopaki Panstwu niechybnie doniosa).

Dzien uplynal nam na spacerach po miescie, pogaduchach i jedzeniu. Co do kulinariow, to Jaco ugotowal prawdziwy polski bigos (w komplecie ze sliwkami) oraz prawdziwa pomidorowa z makaronem. Mlodziutki, raczki caluje! 🙂
image
image
image
image
image

Dobranoc wszystkim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s