Dlugi weekend w Belgii: o zaskakujacej architekturze i..pelnej misce

No i opuscilysmy goscinna Antwerpie i ruszylysmy dalej. Ale zanim zloze raport z deszczowej Brukseli, wrzucam jeszcze kilka zdjec antwerpskich, bo to miasto ma wiele twarzy i grzech byloby pominac te, o ktorych jeszcze nie wspomnialam…

Poza Starym Miastem i portem, jest tez w Antwerpii rejon, gdzie uliczki sa pelne domow w stylu art noveau – kazda posesja inna i kazda robi wrazenie. Cudo!
image
image
image

I jeszcze budynki dworcow. I w Antwerpii, i w Louven stacje – choc w roznym stylu i z zupelnie innych epok – robia wrazenie:
image
image
image

No i to jedzenie. Przez trzy dni zywilam sie zupa rybna – absolutnie wyborna! (Violetta chodzila ze mna cierpliwie przez trzy dni do tej samej restauracji! 😀 )

image

Byl tez gofr – a jakze! A w Louven odkrylysmy hiszpanskie Churros:

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s