Niemowle nie daje mi spac

Zasadniczo to nalezy sie sprostowanie, bo technicznie (i praktycznie!) nie jest to juz niemowle. Dziecie, mianowicie, mowic juz umie. I to jak!

Dziecko nalezy do sasiadow zza sciany. A poniewaz sciana jest wykonana z jakiegos mocno przepuszczajacego dzwieki materialu, dziecie mieszka poniekad rowniez w mojej sypialni.

Otoz w ostatnich dniach ambitny chlopczyk cwiczy zawziecie mowe rodzicieli. Na razie ogranicza sie do dwoch slow, choc nie watpie, ze niedlugo poszerzy repertuar. Przez caly weekend w ogrodku obok rozlegalo sie entuzjastycznie – i bardzo konsekwentnie – powtarzane „hello”. Malec przywital sie z mama i tata (z kazdym z osobna oraz obojgiem naraz) jakies piecdziesiat razy jak nic.

Natomiast przez ostatnie trzy doby maly cwiczy przywolywanie rodziciela. Na trening wybiera sobie niezmiennie godziny wczesnoporanne. Czytaj: okolo godziny czwartej nad ranem (choc na zegarek nie patrze, bo frustracja moglaby mi wplynac ujemnie na uklad nerwowy), kiedy to malec zaczyna zawodzic: „daddy, daddy, daaaaaddy, daaaady, daaddy”. W tym momencie przez ostatnie dni koncze spac.

Tato ze swej strony najwyrazniej postanowil sie nie poddawac albo testuje jakas metode wychowawcza budujaca autonomie oraz samodzielnosc mlodego pokolenia, gdyz na zawolania syna odpowiada pozostaniem we wlasnym lozku. Byc moze wspolnie z matka dziecka zakrywaja tez glowy poduszkami – bo jak inaczej przezyc atak nalowywan (dodam, ze maly gardla nie oszczedza) i nie biec albo w strone sypialni dziecka – albo wrecz w odwrotna?

Ja ze swej strony staram sie jak moge wspierac mlodych rodzicow. Solidarnie z nimi nie spie. Dodatkowo nie walnelam ani razu piescia w sciane. Ani nie wrzucam do skrzynki anonimow domagajacych sie wyjazdu rodziny na dlugie wakacje.

Na szczescie Pauline tchnela we mnie nadzieje: sasiedzi sie niedlugo wyprowadzaja. Wprowadza sie inna mloda para. Potomstwa podobno nie posiada. Moze jeszcze pospimy!

Dobranoc Panstwu 🙂
P. S. Zdjecia ponizej pochodza z dzisiejszej wieczornej jazdy przez wertepy. To pierwsza przejazdzka od rajdu (minal ponad miesiac, wiec czas byl ku temu najwyzszy!). Zaobserwowalam malowniczy poczatek jesieni 😀
image
image
image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s