Kangurki albinoski oraz niemieckie serniki

Dzis wybralismy sie z Bratkiem na tzw. BBQ, czyli na grila. Spotkanie zorganizowala moja nauczycielka niemieckiego dla calej grupy z osobami towarzyszacymi.

Przewazalo jadlo niemieckie – a jakze! – wlaczajac salatki ziemniaczane, salatke z kuskusa i mini-kebabki (we wspolczesnych Niemczech mozna te ostatnie zjesc na kazdym rogu ulicy, wiec i w podcambridgowskiej wsi byly). A na deser zaserwowano ze trzy rodzaje sernikow oraz inne ciacha i owocowe slodkosci.

A ze wies lezy blisko lokalnego zoo, podjechalismy do niego w drodze powrotnej uzbrojeni w kamerke termalna z firmy. Latalam z zoltym pudelkiem tam i nazad, probujac uchwycic zwierzaki. Okazaly sie bardziej ruchliwe od Romki… Ale nadal zywie nadzieje, ze przynajmniej kilka zdjec okaze sie wystarczajaco ostrych i bedzie je mozna pokazac publice. Oczywiscie Panstwu sie natychmiast pochwale i kaze podziwiac fotografie (jakbym milczala dluzszy czas, to albo klapa, albo klapa).

Zoo w Linton jest dosyc malych rozmiarow, wiec tabunu zwierzat nie bylo, ale widzielismy kangurki albinoski, tarantule i pajaka ptasznika (mam powazne braki w repertuarze National Geographic, wiec to Bratek mnie uswiadomil, ze ten pajak naprawde zzera ptaki!). I jeszcze zolwiki-placki (Pancake Tortoise) byly.

Dobranoc wszystkim 🙂
image
image
image

2 odpowiedzi na “Kangurki albinoski oraz niemieckie serniki”

  1. Super bylo… Tak dodam dla jasności te żółwie na zdjęcia to nie pankejki, tylko inne, które tez mają śmieszna nazwę , która zawdzięczają skorupce.. nie pamiet teraz..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s