Widoczki na trasie

Wiem, że Państwo już zmęczone raportami z moich jazd rowerowych, więc dziś dla odmiany fotoreportaż.

Na początku były traktory. Jeśli nie widać na zdjęciu, to znaczy, że odjechały dalej w pole. Przysięgam, że jeździły kiedy przymierzałam się do robienia foto.

image

Następnie były koniki. Jeśli nie widać na zdjęciu, to zapewniam, że był to bardzo sielski widok.

image

W drodze powrotnej spacerował sobie luzem po ścieżce rowerowej taki oto przedstawiciel fauny:

image

Jeśli nie widać na zdjęciu, to donoszę, że wyglądał na groźny okaz. Karl nawet planował zostać w polu dopóki zwierzę nie zniknie z bezpośredniego sąsiedztwa. Ale w końcu zebrał się w sobie (Karl, nie zwierz) i przejechał niebezpieczny fragment.

I tak dojechaliśmy do wsi cali i zdrowi.

image

Na zdjęciu na pewno tego nie widać, więc informuję, że przejechaliśmy 20 mil w czasie 1.39h.

Dobranoc, kochani!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s