Kulturalny pazdziernik

Czlowiek musi miec cos z zycia. Najlepiej wszystko – ale w tym celu musialby istniec w co najmniej kilku wcieleniach. Co prawda przyjaciolka Karina – z zawodu genetyk – obiecala mnie sklonowac (pamietasz?!), ale nie podala daty tego przedsiewziecia, wiec poki co latam jak chlop po budowie (chlop latal z pustymi taczkami, bo nie bylo czasu zaladowac) zeby mi przynajmniej te najciekawsze rzeczy nie przeszly kolo nosa.

Pazdziernik okazal sie miesiacem spod znaku kultury.

Obejrzalam niedawno opere Ottone (w niedziele bedzie nastepna – ale to juz technicznie listopad) oraz polski film Ida, a dzis wybieram sie na drugi: Bogowie. Jak widac, polska kinematografia ma sie dobrze – i dobrze, ze jest dostepna takze brytyjskiej publicznosci.

Jestem ciekawa jak zostana odebrani Bogowie. Ida, ktorej akcja rowniez rozgrywa sie w glebokiej komunie, ma przekaz uniwersalny (choc film pelen jest bardzo polskich smaczkow kulturowo-historycznych w tle, wlaczajac piosenki i obowiazkowe wtedy w kazdej instytucji publicznej grube okragle kubki!) podobala sie bardzo i byla poruszajaca. Siedzaca obok mnie w kinie dziewczyna, chyba Hiszpanka, miala po seansie zaplakane oczy.

Poza filmami i muzyka, przyssalam sie tez do ksiazek. Zdyscyplinowalam sie i czytalam po kolei, choc mialam wielka ochote czytac wszystkie naraz.

Pierwsza to lektura na klub ksiazki: A Higher Duty Petera Murphy’ego. Autor przyjdzie na spotkanie klubu w listopadzie(!) – wiec dobrze sie sklada, ze ksiazka bardzo mi sie podobala. Dobre tempo, zero zbednych akapitow i swietnie opisani bohaterowie. I w dodatku, mimo ze akcja toczy sie w swiecie prawnikow (Londyn, lata 60.), pare razy uronilam lezke.

Druga ksiazka to Little Face (autorka Sophie Hannah). Tyle osob mi ja rekomendowalo i kazalo przeczytac, ze spodziewalam sie dziela epokowego. Donosze, ze ksiazka dobra (film pewnie bylby jeszcze lepszy), ale zachwytu jakos nie umialam z siebie wykrzesac. Wrecz kilka szczegolow mi sie w historii nie zgadzalo… To moze poczekam, az nakreca jednak z niej film.

Aktualnie na tapecie historia kryminalna z… Canaletto(!) w roli detektywa. Nazywa sie Canaletto and The Case of Westminster Bridge autorstwa Janet Laurence. Opowiem wiecej, jak skoncze czytac.

A teraz biegne do kina. Milego wieczoru, kochani! 🙂

Ida

2 odpowiedzi na “Kulturalny pazdziernik”

  1. Roma, poki co jeszcze musisz robic za Maliniaka; jak dochrapie sie swego labu, sklonujemy Romke i paru innych nonkonformistow na potrzeby uprzykrzania zycia potomkow Gerdy K.
    Ciao

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s