Takie buty

Aktualnie nadaje z Okecia (lotnisko po rozbudowie eleganckie i nowoczesne, czyli takie jak powinno; za herbatke w lotniskowej kawiarni mozna placic w funtach, dolarach, euro i moze jeszcze innych walutach – i jezdzi pociag do centrum!).

Poranek uplynal mi na strategicznym pakowaniu walizeczki, mszy w ulubionym warszawskim kosciele (Zbawiciela) i szukaniu otwartego w niedziele kiosku ruchu.

Popoludnie spedzilam natomiast z kochana kolezanka Ania (dzieki i caluski!). Co prawda nie nagadalysmy sie tyle, ile by sie chcialo (na to musialybysmy wziac obie z miesiac urlopu – w dodatku w tym samym terminie), ale wykorzystalysmy maksymalnie czas: nie tylko milo, ale i pozytecznie.

W trakcie rozmowy – i skakania z tematu na temat – zdazylysmy wypic kawe, przejrzec oferte kilku sklepow z ciuchami i przejechac sie tramwajem w celu odebrania walizeczki z hotelu. Oraz kupic buty. Zakupy oficerek zimowych odbyly sie wedlug mojej ulubionej strategii, czyli przy okazji. Moment byl zreszta bardziej niz odpowiedni, bo w tenisowkach, w ktorych przyjechalam, odkrylam dziure w podeszwie… Poza tym kozaczki polskie leza na moich konczynach zdecydowanie lepiej, niz angielskie, wiec liczylam na zakup podczas obecnego wyjazdu. Udalo sie 🙂

Tymczasem sie odmeldowuje, bo lot niebawem – a kolejne wpisy juz z UK.

Dobrego tygodnia, kochani!

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s