Bologna: stosy ksiazek, czerwone dachy i tluste rogaliki

Od polnocy przebywam w Bologni.

Z powodu nieludzkiej pory udania sie na spoczynek (byla prawie 1-sza), postanowilam nie zrywac sie z lozka bladym switem i zaczelam zwiedzanie i poznawanie atmosfery miasta kulturalnie tuz po 11-tej.

Wlosi mowia o Bologni: la Dotta, la Rossa e la Grassa.

La Dotta („uczona”) odnosi sie do faktu, ze w miescie powstal najstarszy w Europie uniwersytet (byl Rok Panski 1088), a la Rossa („czerwona”) do koloru dachow w miescie. Wystarczy sie wdrapac na jedna z wiez koscielnych (ja sie wspielam w katedrze San Pietro, ale jest jeszcze pare innych do wyboru) i ma czlowiek przed soba cala panorame miasta z tymi cudownymi budowlami w czerwieni. Dzis w dodatku byly skapane w sloncu!

Okreslenie la Grassa („tlusta”) pije do ilosci kalorii pochlanianych przez bolonczykow.*

Spacerujac wytrwale po miescie zdecydowalam, ze skoro miasto i tak ma zszargana opinie w kwestii zywieniowej, to kilka brioche (czyli rogalikow zwanych w innych czesciach Europy „croissant”) juz wiele sytuacji nie zmieni – a ja sie podelektuje pysznymi slodkosciami i kawa. Zwlaszcza, ze kawiarniane stoliki staly tak kuszaco zalane popoludniowym sloncem na glownym placu miasta…

A propos Bologni uczonej, to donosze, ze miasto ksiazkami stoi. Jest tu mnostwo ksiegarni – oraz ksiegarni-restauracji! Jesli Panstwo poszukuje jakiegos niszowego autora, to jak nic tutaj znajdzie (trzeba tylko podszlifowac italiano, zwlaszcza ichnie passato remoto). Ja zaczailam sie na Dürrenmatta – i wyluskalam az 6 (slownie: szesc) pozycji ulubionego ostatnio autora! W dodatku wszystkie zdobylam w tej samej ksiegarni. I jak tu nie kochac Bologni 🙂

Chodzac po miescie zachwycalam sie tez ogolnym rozgardziaszem, wieczornymi tlumami na ulicach – i solidnymi korkami. Czlowiek czuje, ze zyje!

Dobranoc, kochani 🙂

* Przy okazji dodam, ze spaghetti bolognese zdecydowanie nie pochodzi z Bologni.

image

image

image

image

image

image

image

image

Jedna odpowiedź na “Bologna: stosy ksiazek, czerwone dachy i tluste rogaliki”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s