O tym jak spędziłam Ostatki w Londynie

Kochani, muszę się pochwalić, bo inaczej pęknę: obejrzałam wczoraj operę w Royal Opera House w Covent Garden! 😀 W dodatku siedziałam w drugim (słownie: drugim!) rzędzie, w fotelu blisko środka sali, przed samą orkiestrą. Ha!

Bilety do Covent Garden kosztują małą fortunę, ale zanim zacznie mnie Państwo podejrzewać o wygraną w totka w celu zdobycia funduszy, spieszę donieść, że bilet był prezentem bożonarodzeniowym (a tu domysły możecie mieć dowolne – obiecuję nie komentować żadnego z nich).

Obejrzana opera nazywa się Latający Holender i napisal ją Ryszard Wagner. Jest to chyba najkrótsza opera tego kompozytora (tylko 2h30, inne lecą po ponad 5 godzin).

Opera została wystawiona pięknie i z rozmachem, a ponieważ Latający Holender jest generalnie sztuką bardzo posępną, raczyliśmy się przez pół wieczora zawodzeniami rozpaczy oraz widokami szaleństwa i ulewnego deszczu – wszystko w formacie XXL. Jeśli ktoś przechodzi akurat spadek nastroju, to zdecydowanie polecam wybrać się w zamian na przykład na Elisir D’Amore.

Do Londynu jechaliśmy prosto z pracy, więc przed koncertem należało coś zjeść. W okolicy Royal Opera House jest mnóstwo restauracji, tylko wszystkie charakteryzują się jednym: dzikimi tłumami w operowe wieczory. Wydawało się, że bez rezerwacji kolacji nie będzie (a rezerwacji – oczywiście – nie posiadaliśmy). A jednak – udało nam się dostać tyci stolik w restauracji Bill’s (znamy ją też z Cambridge i uwielbiamy jej wnętrza). W dodatku menadżerka odniosła się z pełnym zrozumieniem do naszego braku przewidywania oraz aktualnego pośpiechu. Dostaliśmy szybko nie tylko drinki, ale i – już pół godziny później – jedzenie. I zaraz trzeba było biec na koncert. Na pożegnanie – w ramach przeprosin, że stolik był tylko tyci – dostaliśmy pudelko truflowych czekoladek 🙂

Dziś oglądam zdjęcia z wieczornej wycieczki i serce mi się cieszy z tych wszystkich wrażeń.

Dobranoc, moi drodzy!

20150217_192547

20150217_192324

20150217_192507

 

20150217_18371420150217_192751

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s