Znowu popełniam wypieki :-)

Niby człowiek zna się na kalendarzu, a jednak... W zeszłym tygodniu uświadomiłam sobie znienacka, że mój rajd rowerowy dla niesamowitej organizacji Willow Foundation jest już w przyszly weekend. Nie mogłam rzucić się w wir przygotowań i zbierania sponsoringu od razu po dokonaniu odkrycia, gdyż w tym celu musiałabym przeprowadzić kwestę na targach antyterrorystycznych... Aktualnie nadarzyła …

Weekendowe przyjemnosci i o sztuce skupienia

* Post napisany z opoznieniem, bo mi sie wczoraj zasnelo... A to dlatego, ze: Miniony weekend byl pelen wrazen. Najpierw sie wyspalam, a potem zlozylysmy wraz z moja pasazerka Anna (patrz posty o niedzielnych herbatkach) wizyte w lokalnym teatrze, gdzie obejrzalysmy Kotke na gorącym blaszanym dachu w wykonaniu miejscowych aktorow - amatorow (czytaj zajmujacych sie …

Cambridgowski weekend rodzinny

Ostatni tydzień spędziłam jak chłop, co latał tam i nazad po budowie z taczkami: pustymi, bo nie było czasu załadować. W biurze aktualnie szczyt sezonu targowego. Tydzień temu chwaliliśmy się naszymi nowymi cudami techniki w Rio i w Warszawie, jutro jesteśmy równocześnie w Londynie, Stanach i Wietnamie, a za sekundę będziemy w Kanadzie. Potem Turcja. …

Londyn: piękno według Greków oraz tłum ogląda regaty

Wybraliśmy się wczoraj do British Museum, gdzie aktualnie można cieszyć oczy widokiem najpiękniejszych męskich torsów na świecie. Wystawa nazywa się Defining Beauty i rozważa czym było piękno według klasycznych Greków (mówimy tu o ideale piękna według ludzi, którzy żyli dwa i pół tysiąca lat temu). Po wizycie zaświadczam, że grecki ideał piękna ciała ludzkiego jest …

O tym jak spaliłam ciacho

Nie, nie chodzi o spalenie ciasta w piekarniku (taki fakt zostałby najpewniej skrupulatnie przemilczany). Rzecz tyczy się czynu dużo bardziej szlachetnego - i wpływającego pozytywnie na morale: spalenie kalorii po zjedzeniu tłustej porcji carrot cake. Post przedwielkanocny się skończył, więc czas najwyższy na smakowanie pysznych torcików. Dłużej już beze mnie nie dadzą rady. Spalanie ciacha …

Na polskich drogach

Wrocilismy do Unia dwa dni temu - i juz trzeba jechac na lotnisko. W drodze do domu podjechalismy jeszcze do zamku w Baranowie Sandomierskim. Chcialam go zobaczyc na zeszlorocznych wakacjach, ale prulysmy z Mami tak szybko, ze minelysmy wlasciwy zjazd. Tym razem zadalismy adres Pani Nawigacji i dojechalismy pieknie pod wycieraczke. Czasu nie mielismy za …