Ćwiczenia terenowe

Dziś w Anglii bank holiday, czyli, że nie pracujemy, pogoda nareszcie prawdziwie ciepło-wiosenna, a rajd już w najbliższą niedzielę. Wybraliśmy się więc ćwiczyć pedałowanie.

Trasa była pagórkowato-płaska. Biegła częściowo przez znane mi już tereny, a częściowo przez całkowicie nowe. Okazuje się, że tyle jeszcze miejsc do odkrycia w naszym małym kawałku świata!

Pagórki najchętniej by człowiek ominął, ale na rajdzie spodziewamy się ich kilku, wolałam więc stawić czoła wypiętrzeniom już dziś.

Nie zabrakło za to przerwy na ciacho z herbatką – i to w urokliwym Burwash Manor, czyli dawnych budynkach farmy, zaadaptowanych na sklepiki ze świeżymi produktami spożywczymi, rzemiosłem, kawiarnią oraz gabinetem kosmetycznym. Kawałek farmy nadal sprawuje oryginalną funkcję, bo na wyjeździe z Manor widzieliśmy krowę i owcę, a na swoim koncie na Twitterze pokazują też stadka kolorowych kur.

Trasa treningowa mierzyła według endomondo jakieś 33 mile, chociaż według mojego organizmu – zwłaszcza jego części siedzącej – było bardziej koło czterdziestki…

Miłego wieczoru, kochani! Ja się zamierzam jeszcze sprężyć intelektualnie i odrobić (nareszcie) zadanie z italiano – z takim malutkim opóźnieniem… 😉

image

image

image

image

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s