O tym jak pomagam mózgowi się rozwijać

Podobno warto od czasu do czasu pozmieniać niektóre rzeczy w naszym otoczeniu albo część naszych przyzwyczajeń, bo to jakoby działa dobrze na nasze umysły. Podobno nasze głowy to lubią. Mogą wyjść z utartych schematów, znaleźć nowe rozwiązania do stawianych przed nimi zadań, rozwinąć nowe połączenia między neuronami.

Jeśli tak jest, to mój umysł aktualnie szaleje z zachwytu.

Od miesiąca bowiem moje otoczenie (domowe) zmieniło się całkowicie. Cały mój dobytek znalazł się w nowej lokalizacji, budzę się w innym łóżku niż przez ostatnie dwa i pół roku, no i wszystkie rutyny trzeba zbudować na nowo.

Mózg Romkowy ma więc piękne pole do rozwoju. Ma też jednak dodatkowe wielkie wyzwanie, bo ostatnio musiał się obywać bez zwyczajowego wylegiwania weekendowego. Państwo wie jak cenne (a wręcz bezcenne!) są moje sobotnie seanse „łóżko/sen/łóżko/sen/książka”. Tymczasem ostatnie tygodnie albo jestem na wyjazdach albo w podróży. Na ożywczy sen brak czasu tudzież warunków (owszem, zgroza).

Od wczoraj wzięłam się więc na sposób i podsypiam kawałkami po pracy. Tnę do wsi zaraz po fajrancie, wskakuję w piżamkę (za oknem godzina 16.30) i zakopuję się w kołdrę. Można pospać do kolacji 😉

Najbliższy weekend jeszcze w terenie. Ale potem…. kochane (nowe) łóżeczko, here I come…! 😀 Kupka książek już czeka…

Mózg Romkowy niewątpliwie ruszy z kopytka i z radością bedzie kontynuował adaptację do nowości wokół.

I może znajdę czas żeby opisać ostatni weekend terenowy (nawet bardzo terenowy – z opłotkami). Tymczasem miłego wieczoru, kochani 🙂

image

KategorieUK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s