Jemy ozorki w celach służbowych ;-)

Dziś bladym świtem pożegnaliśmy z kolegą firmowym angielskie deszcze i przyjechaliśmy się wygrzewać w polskim upale, jeść ozorki (ja), placki po zbójnicku (kolega), surówki oraz pomidorową (bo była z makaronem). Powyższe czynności wykonywaliśmy służbowo i - rzecz jasna - z wielkim oddaniem. A wieczorem, po naocznym sprawdzeniu, że istnieje miasto Kielce, a w nim budynek …

Carmina Burana: historia z płynem po goleniu

Udowodniono naukowo, że sztuka wzmacnia, więc dziś znowu - po długiej przerwie! - o mojej ulubionej muzyce 😀 Będzie to historia o średniowiecznych duchownych, twórcach poezji...hm... antykościelnej, do której we współczesnych czasach skomponowano muzykę. I aktualnie święci ona triumfy w salach koncertowych Europy. Ale po kolei. Przenosimy się na poczatek do średniowiecznej Zachodniej Europy: Francji, Niemczech, …

Sprzątalim chatę, sprzątalim, czyli o wyższości gości

Mój kochany Richard należy do osób, które mają podejście do porządków na zasadzie "przewróciło się, niech leży". Do tej pory, czyli od chwili przeprowadzki do drogiego partnera, wpadałam cyklicznie w rozpacz na widok pożogi w gospodarstwie. Rozpacz ogarniała mnie średnio co wieczór po powrocie z pracy. Ale zdarzenia ostatniego weekendu dowiodły niezbicie, że sytuację da …

Szekspir w ogrodach

Wybraliśmy się wczoraj z Bratkiem na Festiwal Szekspirowski (Shakespeare Festival). Odbywa się on co roku latem i każdego roku wystawianych jest kilka do kilkunastu sztuk. Wystawia się je w ogrodach cambridge'owskich college'y, gdzie poza Festiwalem zwykły śmiertelnik się nie dostanie. Więc chocby z tej przyczyny należy się wybrać... My z Bratkiem co roku przyrzekamy sobie …

Weekend: Suffolk

Jeśli będzie miało Państwo okazję pojechać do hrabstwa Suffolk, to się proszę nie zastanawiać, tylko zaraz jechać. Zwłaszcza w środku lata, bo wygląda na to, że to moment przesilenia turystycznego i choć teoretycznie powinno w regionie panować oblężenie, jest prawie pusto. Wiem, bo dziś wyjeździliśmy porządnie hrabstwo prawie wzdłuż i wszerz. Zaczęło się niewinnie od …

Długi weekend: Cardiff

Oto opóźniony raport z wycieczki do Caerdydd, czyli stolicy Walii. Po naszemu Cardiff. Raport chciałam popełnić wczoraj, czyli następnego dnia po powrocie, ale czekały na mnie u Bratka jabłka z Polski, wiec musiałam je natychmiast odebrać. Państwo na pewno rozumie. Co do wyjazdu, to wzięła w nim udział moja przyjaciółka Violetta, jej nastoletnie córki oraz …

Piszemy nowy blog!

Tadam, tadam! Państwo zauważyło pewnie, że Romka mniej się ostatnio udziela na tym szacownym blogu. Częściowo - przyznaję - dlatego, że aktualnie zajmują moją głowę najróżniejsze sprawy, o których albo za wcześnie pisać, albo nie da się wcale żeby sobie do reszty nie zszargać opinii. Ale o jednej rzeczy muszę Wam, kochani, powiedzieć, bo inaczej …