Testujemy nową kawiarnię

W Cambridge kawiarnie i sklepy powstają jak grzyby po deszczu. Część lokalnego społeczeństwa uważa, że to swietnie, a część, że wręcz odwrotnie. Ja jestem za - zwłaszcza jak mi się dana kawiarnia spodoba (sklepy, jak Państwo wie, raczej mnie nie ekscytują - no chyba, że są w nich książki albo jedzenie...). Lokalne miesięczniki w każdym …

O tym jak poddałam się torturom

Kilka dni temu z własnej woli pozwoliłam sobie zrobić krzywdę. W dodatku zaplaciłam za cierpienia żywą, brytyjska gotówką. Od kilku tygodni pobolewało mnie mianowicie gdzieś w dolnych plecach. Na poczatku tylko trochę, potem bardziej niż trochę, aż w końcu uświadomiłam sobie, że nie usiedzę. Należało działać. W ramach programu naprawczego wystosowałam maila do masażystki, z …

Długi weekend: Amsterdam

Od czwartkowego wczesnego poranka przebywamy z wizytą w Amsterdamie. Już około 9-tej rano zjawiliśmy sie w hotelu. Richard zameldował nas w recepcji (oraz zdobył punkty dodatnie za wybór zakwaterowania) i od razu ruszyliśmy w miasto. A że jest to moja pierwsza wizyta w mieście, porządnie przeszliśmy je wzdłuż i wszerz. I od razu spodobał mi …

Zawartość aktora w filmie

Wspólnie z naszą recepcjonistką, Marią, postanowiłyśmy się dziś zirytować chwytami marketingowymi branży filmowej. Chwyty dotyczą udziału tzw. "nazwisk" w promowanych produkcjach. Bazujemy naszą frustrację na najnowszym wydaniu Bonda (Spectre) oraz wyświetlanym kilka lat temu filmie Ludzkie Dzieci (Children of Men). Maria była właśnie obejrzała Bonda. Wrażenia miała przeróżne, ale najmocniejsze dotyczyło Monici Bellucci. Aktorkę było …

Grafham Water: na spacery i rowery

Melduję, że udało mi się spędzić cały miniony tydzień wyłącznie na czytaniu. Tak się rozpędziłam ze studiowaniem podręczników oraz innych materialow edukacyjnych, że po ezgaminie jak nic wpadnę w syndrom odstawienia (i rzucę się natychmiast na moje ulubione kryminały...). Póki co, w ramach rownoważenia siedzącego (i jedzącego) trybu życia, pojechaliśmy dziś na spacer do Grafham …