Za lekcje trzeba płacić

Mnie najnowsza lekcja kosztowała 50 eurocentów. Wiem, drogo. Ale warto było.

Podczas niedawnej wizyty w Niemczech pobrałam mianowicie nauki z zakresu lingwistyki i ekologii, dwa-w-jednym. Podstawą wakacyjnej edukacji okazały się… plastikowe butelki.

Lekcja 1: Rozszerzyłam moje mocno zardzewiałe germańskie słownictwo o świeżutki nabytek: rzeczownik Pfand.

Oznacza on kaucję za butelkę (dokładnie taką, jaką się płaciło w kolorowych czasach PRL-u, kupując cytrynówkę w szkolnym sklepiku).

Równocześnie nastąpiła Lekcja 2: kaucję płaci się w Niemczech także za butelki plastykowe, gdyż traktowane są w tym mądrym kraju tak jak szklane, czyli jako pojemniki zwrotne. Każda plastykowa butelka – lub metalowa puszka – to 25 eurocencików.

Jak człowiek nie wie, może jedną wycieczką do kosza z recyclingiem wyrzucić równowartość porannej gazetki. Albo, nie daj Bóg, porcji ciacha.

I w ten sposób zaoszczędziło dziś Państwo cenną gotówkę, a ja mam satysfakcję oraz kolejny przykład na to, że podróże kształcą.

Symbol pojemnika zwrotnego

Dobranoc, kochani!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s