Jak w pełni wykorzystać bezpłatny bilet na wystawę?

Gdyby Państwo nie wiedzialo jak dobrze i do cna skonsumować wystawę sztuki, to ja chętnie podpowiem, bo wczoraj zdobyłam to cenne doświadczenie.  Inspiracja - wiadomo - narzędziem Szatana i ja, wiedziona diabelskim podszeptem (czyli piękna ulotką reklamową oraz pochlebną opinią koleżanki z pracy) zapragnęłam obejrzeć wystawę. Wystawa nazywa się Madonnas & Miracles i została niedawno …

Urodzinowo

Bratek powiedział, że świętuję urodziny cały miesiąc. Otóż zgadzam się, że dwa tygodnie. Obchody rozpoczęły się w wieczór przed urodzinami bukietem kwiatów od Bratka (całuski!), a zakończyły podczas wczorajszego, krótkiego wypadu do Berkshire lunchem i torbą prezentów od Violetty (dzięki, dzięki!). W dzień urodzin otrzymałam mnóstwo cudownych życzeń, które płynęły smsami, whatsappem, facebookiem, mailami i …

Carmina Burana: historia z płynem po goleniu

Udowodniono naukowo, że sztuka wzmacnia, więc dziś znowu - po długiej przerwie! - o mojej ulubionej muzyce 😀 Będzie to historia o średniowiecznych duchownych, twórcach poezji...hm... antykościelnej, do której we współczesnych czasach skomponowano muzykę. I aktualnie święci ona triumfy w salach koncertowych Europy. Ale po kolei. Przenosimy się na poczatek do średniowiecznej Zachodniej Europy: Francji, Niemczech, …

Wielki Post i muzyka

Post trwa już od kilku tygodni i jak co roku omijam ciacha, czekoladę i inne słodkości. Łatwo nie jest, ale organizm jakoś wyrabia. Podłączyłam się też do youtube i nastrajam się wielkopostnie przy muzyce (niedługo o tym troche więcej). Wczoraj wybrałam się też na Lent Concert w kaplicy Sidney Sussex College. Grali młodzi cambridgowscy muzycy. …

Sivu zawitał do Cambridge

... więc nie mogłam sobie odmówić przyjemności posłuchania na żywo tego odkrytego niedawno, ciekawego muzyka. Ja i album artysty stawiliśmy się wczorajszego wieczora w cambridgowskim pubie-klubie Portland Arms. A że brałam do tej pory udział w jakichś dwóchh koncertach tego typu w życiu (przysięgam!), nie pamiętałam, że na występie grają najpierw supporty, a dopiero gwiazda …

O tym jak spędziłam Ostatki w Londynie

Kochani, muszę się pochwalić, bo inaczej pęknę: obejrzałam wczoraj operę w Royal Opera House w Covent Garden! 😀 W dodatku siedziałam w drugim (słownie: drugim!) rzędzie, w fotelu blisko środka sali, przed samą orkiestrą. Ha! Bilety do Covent Garden kosztują małą fortunę, ale zanim zacznie mnie Państwo podejrzewać o wygraną w totka w celu zdobycia …

Do Re Mi Fa Sol La, czyli o pięciolinii (która miała cztery linijki)

Państwo oczywiście spodziewało się kłopotów, jak tylko wspomniałam wczoraj o swiątecznym prezencie książkowym od Bratka. Romka rzuciła się na "50 Moments That Rocked The Classical Music World" i bardzo przejęła się jej zawartością. Co gorsza, wczytałam się nie tylko w historię zjawisk, przedmiotów, osób i zdarzeń opisanych w tej arcyciekawej lekturze, ale i w warstwę językową książki. …

O tym jak nastrajałam się na Święta

W tym roku przygotowuję się do Świąt z rozmachem. Rozmach wyszedł mi na początku nie do końca zgodnie z planem i w ferworze walki i składania życzeń wysłałam w Europę dwa zestawy prezentów... pod niewłasciwe adresy. Prezent Maminy trafił do Tatki i Młodziutkiego, a ichni poleciał do PL. Wybaczcie pomyłkę, kochani! Tak od serca chciałam... …