Świnka skarbonka

Dziś odrobina inspiracji na wypadek gdyby Państwo stanęło kiedyś przed uciążliwym dylematem pod tytulem co zrobić z poważną nadwyżką kasy w życiu. Każdemu się może zdażyć, więc lepiej być przygotowanym. Inspiracją natchną nas wcześniejsze pokolenia - bo i one musiały się borykać z tym niewygodnym problemem. Kochani, wieki temu społeczeństwo poradziło sobie świetnie - więc …

Samodzielna, nie samotna

Sytuacja 1: Przy kawiarnianym/ barowym/ restauracyjnym stoliku siedzi mężczyzna. Sam. Co robi przewijający się przez lokal tłum? Nic. Jeśli spojrzy znacząco w jego kierunku to tylko po to, by dać mu do zrozumienia, że zajął ich ulubiony stolik.  Sytuacja 2: Przy tym samym stoliku siedzi kobieta. Sama. Co robi ten sam przewijający się przez lokal …

Ołówek w lokalu wyborczym

lokal wyborczy UK napis

Jakiś czas temu urząd przysłał mi zaproszenie na lokalne wybory i nawet skorzystałam. W lokalu wyborczym czekał na mnie szok kulturowy. Po pierwsze, wybory odbyły się wczoraj, czyli w czwartek. Czwartek! Po drugie, używalo się ołówka(!!) do kreślenia krzyżyków na kartach wyborczych. A po trzecie, stanowiska do głosowania nie miały zasłon. Stoi się przy stanowisku z niewielką, …

Czy mogę zapłacić muszelką? Historia pieniądza, cz. 1

Zgodnie z ostrzeżeniem zaczynamy dziś mini-serię pogadanek na temat pieniędzy. Temat był już poruszany w innych aspektach na tym szacownym blogu ; dziś czas na rzut oka w przeszłość. Będzie o historii pieniądza. Środki płatnicze od początku miały formę fizyczną - żeby było widać, że są i zauważyć jak znikają...  Zanim nasi przodkowie wymyślili monety i …

Muzeum oxfordzkie kasą stoi

Gdyby ktoś Państwo próbował przekonywać, że muzea nie mają pieniędzy, to - kochani - nie wierzcie. Muzeum w Oxfordzie, na przykład, nie tylko posiada środki płatnicze, ale i wystawia je na widok publiczny. Gabloty pełne są monet, banknotów, a nawet całych stosików złotych pieniążków. Sama widziałam. Otóż korzystając z okoliczności długiego weekendu, wybrałam się wczoraj do …

Jak w pełni wykorzystać bezpłatny bilet na wystawę?

Gdyby Państwo nie wiedzialo jak dobrze i do cna skonsumować wystawę sztuki, to ja chętnie podpowiem, bo wczoraj zdobyłam to cenne doświadczenie.  Inspiracja - wiadomo - narzędziem Szatana i ja, wiedziona diabelskim podszeptem (czyli piękna ulotką reklamową oraz pochlebną opinią koleżanki z pracy) zapragnęłam obejrzeć wystawę. Wystawa nazywa się Madonnas & Miracles i została niedawno …

Wujek Dobra Rada: jak mieć mniej

Ostatnio mój organizm oraz dusza doznały czegoś na kształt kryzysu obfitości.  Przestrzeń życiową zagracało mi całe multum rzeczy, typu liczba zajęć pozalekcyjnych, planowanych podróży, książek do przeczytania, itd., itp. Dodatkowo, jako swieża właścicielka własnego kąta, stoję przed wyzwaniem w kwestii utrzymania wolnej przestrzeni życiowej: wolnej od mebli, sprzętów i bibelotów. Wszystkie z powyższych są wielką …

Blog – reaktywacja!

Pewnie się Państwo dziwi, że w ogóle jeszcze żyję. Ja też... Przez prawie okrąglutki rok poddawałam się bowiem nadwerężaniu umysłu, testowaniu odporności na stres, nowości oraz wielką niewiadomą. Ale wyniki są.  Jeden egzamin studium marketingowego zdany, jedna praca semestralna zaliczona oraz jedna praca z błogosławieństwem promotora świeżo złożona.  A do tego zamieszkałam w pięknym, (prawie) …

Wiszę na telefonie

Zwykle jeden telefon do dowolnej instytucji wymaga tyle energii, ile normalnie wystarcza mi na tydzień funkcjonowania na pełnych obrotach. Zdarzyło mi sie dziś przeprowadzić trzy (słownie: trzy) takie rozmowy... Po telefonie do ubezpieczalni samochodów i negocjacjach ceny miałam jeszcze całkiem niezłą równowagę wewnętrzną. Pewnie dlatego, że na dzień dobry wcisnęłam opcje "zerwę umowę" ("I'm thinking of leaving") i od początku …

Wiercę się

Dziś nadal o programie naprawczym kręgosłupa. W zeszłym tygodniu masażystka zaleciła mi ćwiczenia rehabilitacyjne. Człowiek miał nadzieję, że trochę się porozciąga i będzie pięknie. Na pięknie nadal pracuję - i to zawzięcie. Ćwiczenia rano, ćwiczenia wieczorem, ćwiczenia w pracy. Średnio co 20 minut wstaję i idę się przejść (a to że niby po herbatkę do …